wtorek, 22 stycznia 2013

22 stycznia

Post... bardziej osobisty. Jakoś uważam, że niekiedy należy coś napisać od siebie. A raczej tylko dla siebie, bo jest to dobra forma przelania swych niepewności w sposób kreatywny. Tak.

Ale może najpierw. Przed rozpoczęciem pisania posta, wstawię jakąś piosenkę, dla urozmaicenia pobytu tutaj. Niech będzie na przykład:

Skillet. Bardzo podoba mi się ich twórczość z jednej nieświadomej przyczyny z mojej strony (trochę kręcę). Nie bardzo potrafię ostatnio słowami opisać tego co wytwarza moja wyobraźnia. A właśnie takie piosenki jak ta przekazują mi wiele obrazów, które są dla mnie jakoby odskocznią. Może tak?
Ale tak mniej wymyślnie. Po prostu ja lubię tworzyć, a póki się dobrze nie odizoluje to jest mi ciężko. A taka muzyka w pełni zamyka mnie na zewnętrzną stronę świata (dzisiaj kręcę).

Mam też zamiar naprawić mój utracony Artefakt, jednak moje myśli zajmują dwie postacie pewnego Anime, które w bardzo szybkim czasie otrzymają ode mnie Notę na Spis Myśli, a robię to dość rzadko (bo jakoś nie mogę nigdy dojść do zakończenia).

I kiedy tak sobie nad tym wszystkim myślałam, to uznała, że fajnie by było stworzyć kiedyś coś, co świat by przyjął, aby pozwoliło mu inaczej spojrzeć na to co go zamyka (kręcę x3). Ale nic. To jest mało wykonalne. Patrząc na "ludzi", myślę, że jest to nierealne, bardziej niż moje opowiadania...

Kończę refleksyjnego posta, uznając, że nic po tym i tak nie mam, oprócz ćwiczenia słownictwa. Idę słuchać Skilletu... -.-

1 komentarz:

  1. Skillet fajny jest ;d A taki post hmm.. nie wiem czy by mi się udało zacząć pisać. Chociaż, może.. xd

    OdpowiedzUsuń

Ładnie proszę o komentarzyyk. ; d